wtorek, 25 czerwca 2013

czekoladowe ślimaki w wersji light

Sezon wakacyjny można w sumie uznać za otwarty. Pogoda jak na razie nas rozpuszcza, nie mamy upałów ale jest ciepło i słonecznie, cieszę się, że ja na razie nie mamy upałów. Nie ma nic gorszego jak dla mnie. Zdecydowanie wolę gdy jest mi za zimno niż za gorąco. No bo w sumie jak mi za zimno to zawsze mogę ubrać dodatkową warstwę ubrać czy wypić coś ciepłego a na upał? momentami żałuje, że nie można zdjąć skóry:) Na szczęście jak już mówiłam upały omijają nas szerokim łukiem ale nie o tym chciałam napisać. Zaczęłam pisać o sezonie wakacyjnym gdyż w tedy odsłaniamy trochę więcej ciała i niestety niekiedy pojawia się problem. W tym roku jakoś chyba obejdzie się bez przerażenia, że nie mogę się wcisnąć w szorty z zeszłego roku. Mimo próbowania różnego rodzaju wypieków przez całą zimę starałam się ćwiczyć systematycznie.  Nie wiem czy to już nie rodzaj uzależnienia ale gdybym nie ćwiczyła kilka dni to zaczyna mnie nosić po domu. Ruch daje mi dużo radości, zdecydowanie,po za tym dzięki niemu można "wsunąć"  kawałek ciasta z mniejszymi wyrzutami sumienia.
Dzisiaj w ramach przygotowania się do wyjścia na plażę proponuję dietetyczne ślimaki z ciasta krucho-drożdżowego. Bardzo smaczna i zdrowa przekąska. Ostatnio chyba już całkowicie przerzuciłam się na mąki pełnoziarniste, polecam:)


Składniki na 20 ciastek

500 ml mleka
25 dag cukru brzozowego
1 łyżeczka soli
5 dag drożdży lub  małe opakowanie drożdży suchych
1 jajko
kakao
0,5 kg mąki orkiszowej
20 dag masła ( ja dodałam klarowanego, polecam też tłuszcz kokosowy)


Wykonanie:
Drożdże rozpuszczamy w mleku i lekko go podgrzewamy wraz z masłem. Dodajemy następnie cukier i sól. Na koniec dodajemy mąkę i wyrabiamy ciasto do uzyskania jednolitej kuli, która nie będzie się przyklejać do ścian naczynia. Gotowe ciasto dzielimy na 2 części. Obie rozwałkowujemy na stolnicy. Na jedną wysypujemy przez sitko gorzkie kakao i przykrywamy druga częścią ciasta. Zwijamy go w roladę i kroimy na plastry. Ciastka kładziemy na  przygotowanej do pieczenia blaszcze i zostawiamy je na około 15 minut żeby trochę spęczniały. Ciastka pieczemy około 20 minut w 180 stopniach. Gdy ostygną będą gotowe do zjedzenia, Smacznego:)










14 komentarzy:

  1. Ja kiedyś robiłam ślimaczki na wytrawnie, na słodko jeszcze nie próbowałam, ale widzę, że niedługo muszę, bo Twoje takie śliczniutkie :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Ślimaczki są rzeczywiście jak malowane. Wszystkie równiutkie i kształtne.:) Ja ostatnio robiłam z makiem na drożdżowym cieście...ale to już wspomnienie...goście zjedli. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. super Ci wyszły!:) i jeszcze zdrowsze:)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne ślimaczki,wyszły świetnie

    OdpowiedzUsuń
  5. pięknie Ci wyszły :) porywam jednego ślimaczka!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudownie wyszły! Widzę po komentarzach że wszyscy są tak zachwyceni jak ja! To wielka sztuka zrobić tak IDEALE ślimaczki :) PYSZNOŚCI!

    OdpowiedzUsuń
  7. A widzisz ja odwrotnie- jestem ciepłolubna i wolę upały od zimna :)
    Ale co do ślimaczków pewnie się zgodzimy- są przepyszne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. No proszę jakie fajne ślimaczki i jeszcze w wersji light :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądają tak apetycznie...!

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczne wyszły ślimaczki i zapewne są przepysznie kakaowe :)

    OdpowiedzUsuń