sobota, 2 sierpnia 2014

Ciasto drożdżowe z borówkami i kruszonką

W dalszym ciągu  słonko przygrzewa w najlepsze więc korzystam z uroków lata. Trzeba naładować energię by przeżyć ciemną jesień i zimę. W mojej kuchni w dalszym ciągu królują borówkowe wypieki. Coś ostatnio na nie łasuch zaczyna kręcić nosem, żebym zmieniła repertuar bo dostanie uczulenia na borówki. A tam teraz jest czas żeby cieszyć się tymi owocami do woli więc wykorzystuje to maksymalnie. W końcu zimą pozostaną mi już tylko mrożone a to przecież nie to samo.









Składniki na blaszkę 35 * 30 cm:
500 g mąki
 2 jajka
50 g drożdży
3/4 szklanki cukru
1/2 szklanki oleju
szklanka mleka
300 g borówek
kruszonka:
100 g masła
100 g cukru
200 g mąki


Wykonanie:
Drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku. Przelewamy je do naczynia w którym będziemy wyrabiać ciasto. Następnie dodajemy cukier i olej. Wszystko dokładnie mieszkamy. Na koniec wsypujemy mąkę i wyrabiamy ciasto. Gdy będzie ono sprężyste i przestanie się lepić do brzegów naczynia przykrywamy go ściereczką i odkładamy do wyrośnięcia w ciepłe miejsce na 2 godziny. Po tym czasie ciasto wykładamy na stolnice, lekko rozwałkowujemy i przekładamy do blaszki. Wierzch ciasta posypujemy borówkami. 
Aby zrobić kruszonkę mąkę mieszamy z cukrem. Masło roztapiamy i wlewamy do reszty składników. Wszystkie składniki ugniatamy łyżką aż powstaną nam grudki i wysypujemy je równomiernie na ciasto. 
Gotowe wkładamy do piekarnika i pieczemy 40 minut w temp. 180 stopni. Po wycięciu z pieca pozostawiamy do ostygnięcia i możemy podawać na stół, Smacznego.











Słodkie jagodowe lato

30 komentarzy:

  1. Mniam, wygląda świetnie! Drożdżówka ma moc! Zaraz też coś upiec musze. Takie pyszności bardzo mnie motywują. Łasuch 😌

    OdpowiedzUsuń
  2. gdybym tlyko miała dostep do borówek na pewno bym takie ciacho zrobiła! ostatnio robiłam drożdzowe ze śliwką a dziś z jabłkiem, pyycha!

    OdpowiedzUsuń
  3. Łał.....piękne ciacho, aż miło popatrzeć. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Borówek nigdy dosyć :) zwłaszcza w takim pysznym drożdżowym cieście :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Justynko, ale narobiłaś mi smaku na to ciasto. Do tego koniecznie szklanka zimnego mleka. Ummm, pychota :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Justynko, upiekłaś takie ciacho, że zjadłabym razem z monitorem :)Pysznie to wygląda :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. siedzieć e cieniu i zajadać pyszne ciasto z kawa mrożoną...

    OdpowiedzUsuń
  8. Drożdżowe placki jakoś zawsze poprawiają mi nastrój. Bosko wygląda ciasto :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Do ciacha jeszcze szklanka mleka i mój łasuch jest szczęśliwy- pycha:)

    OdpowiedzUsuń
  10. zabieram kawałek, może 3 pycha:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdecydowanie nie to samo...
    Ja bym na takie ciasto nie kręciła nosem. W życiu!

    OdpowiedzUsuń
  12. Pycha! Używajmy kiedy są najsmaczniejsze :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. A ja zgadzam się z Tobą - owoce sezonowe trzeba wykorzystać na maksa.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny przepis. Będę musiała wypróbować :) Borówki uwielbiam i wielce żałuję, że w tym roku nam wymarzły i ostał się tylko jeden krzaczek :(

    OdpowiedzUsuń
  15. mmmmm drożdżowe najlepsze, takie domowe :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie ma to jak kawałeczek, jeszcze ciapłego, drożdżowego z owocami:-)

    OdpowiedzUsuń