poniedziałek, 7 lipca 2014

Drożdżówki z borówkami

Jeżeli coś złości mnie w mieszkaniu w Norwegii to brak światła. Oczywiście  nie myślcie sobie, że tutaj biegają białe niedźwiedzie, jest zimno i dzień trwa kilka godzin. Bez przesady ( niestety spotkałam się z takim podejście i to nie raz). Bardziej narzekam w tym momencie na brak światła pod względem zdjęć. Niestety jeśli przychodzą pochmurne dni a tych jest bardzo dużo w okresie jesiennym, że o zimowych nie wspomnę to zdjęcia wypadają strasznie. Nie wiem jeszcze jak przeskoczyć ten problem. W wakacje zawsze mogę zrobić zdjęcia na zewnątrz i są one dobrze doświetlone ale co dalej? Muszę coś wymyśleć  przed jesienią  bo nie chce cofnąć się w jakości moich zdjęć. Nie wiece jak irytujące jest gdy piszecie, że zdjęcia są zbyt ciemne a ja już doświetliłam j na wszystkie sposoby. W codziennym życiu mniejsza ilość światła mi nie przeszkadza, do wszystkiego można . Macie jakieś pomysły?











Składniki na 10 drożdżówek
50 g drożdży
3/4 szklanki cukru
1/2 szklanki oleju
szczypta soli
2 jajka
szklanka mleka
500 g mąki
200 g borówek
cukier puder do posypania
białko do posmarowania drożdżówek




Wykonanie: 
Drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku i przelewamy do wysokiego naczynia. Dodajemy resztę składników i wyrabiamy ciasto aż do momentu gdy będzie elastyczne i nie będzie się kleić do ścianek naczynia. Wyrobione ciasto przykrywamy ściereczką i zostawiamy do wyrośnięcia na 1,5 do 2 godziny. Po tym czasie wykładamy ciasto na stolnice i rozwałkowujemy je na grubość 2 cm i wycinamy kółka o średnicy 6-8 cm lub większe jeśli lubicie. Układamy je na brytfance i kładziemy na środek trochę jagód. Gotowe bułki smarujemy białkiem z wierzchu i wykładamy do piekarnika na 40 minut- 180 stopni.  Po wyjęciu z pieca zostawiamy do ostygnięcia i posypujemy cukrem pudrem. Smacznego:)












Słodkie jagodowe lato

93 komentarze:

  1. Wygladaja bardzo smakowicie... Na niebieskim talerzyku wrecz uroco!! Sama czesto robie takie drozdzoeczki , ale z borowkami jeszcze nie...musze zrobic wlasnie takie:):) Dziekuje Justano za przepis i serdecznie pozdrawiam:):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepysznie się prezentują, a zdjęcia i tak piękne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie, kolorowo i bardzo smacznie.
    Zgadzam się z Tobą, naturalne swiatło do zdjęć, to połowa sukcesu, ale użyj lampy błyskowej, efekt jest podobny. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję z komentarz:) niestety sama lampa to za mało:)

      Usuń
  4. Niewiarygodne te drożdżówki - super się prezentują. Do wszystkiego można się przyzwyczaić, ale uwielbiam widne mieszkania i światło dzienne, nic tego nie zastąpi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję:) też lubię takie mieszkania ale przyzwyczaiłam się do czegoś innego:)

      Usuń
  5. Wyglądają cudnie, aż szkoda zjeść ;))) Świetne blogi prowadzisz, obserwuję podwójnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fantastyczne bułeczki, napakowane po brzegi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie skończyłam pić kawę...przydałby mi się taka drożdżówka z borówkami :D Oj będę musiała wykorzystać przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  8. pysznie prezentują się te drodżóweczki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. dopiero w tym roku zaczęłam je jeśc i sa pyszne!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej takie domowe to bez porównania są :)

    OdpowiedzUsuń
  11. podoba mi się talerz! :) a bułeczki pycha! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. smacznie ,smacznie i pysznie .Ja ci nie pomogę w kwestii światła ,u mnie jest go aż nadto .

    OdpowiedzUsuń
  13. Chętnie zjadłabym taką drożdżówę na deser!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę bardzo chętnie się podzielę:)

      Usuń
  14. Kochana, ale smakowite bułeczki! Napisz proszę tylko ile tego oleju ma być :)
    Dzięki za przepis, pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. mmm..pyszności :)
    bardzo ładny talerz :D

    OdpowiedzUsuń
  16. jedną porywam, pysznie wyglądają

    OdpowiedzUsuń
  17. Wspaniałe drożdżówki! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja mam ten sam problem w domu, bo mam bardzo małe okna i generalnie ciemnie mieszkanie. Więc łączę się w bólu.

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety w kwestii doświetlenia zdjęć nic Ci nie pomogę, nie znam się na tym kompletnie :)
    Pysznie wyglądają !

    OdpowiedzUsuń
  20. Podkradłabym jedną, mogę? :))

    OdpowiedzUsuń

  21. wyglądają niesamowicie - porywam na kolację :)))

    OdpowiedzUsuń
  22. Bułeczki wyglądają znakomicie , aż chce się sięgnąć ręką i zgarnąć jedną :)

    OdpowiedzUsuń
  23. obłędnie cudne <3 poproszę jedną!

    OdpowiedzUsuń
  24. prawdziwe smakołyki warte zjedzenia....

    OdpowiedzUsuń
  25. Świetnie się prezentują te drożdżówkI!; )
    Super pomysł! *.*

    OdpowiedzUsuń
  26. Ach, światło... nie zawsze jest takie jak by się chciało. Gdy światło naturalne nie wystarcza, sięgam po dwa sposoby: dłuższe naświetlanie/otwarcie przesłony (niezbędny jest statyw) lub lampy studyjne. Z tymi ostatnimi naprawdę warto się zaprzyjaźnić, jeśli światła brak przez większość czasu. I wcale nie tak trudno je oswoić. A zdjęcia można wtedy robić i o północy i to niekoniecznie w białe noce ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję za radę:) pomyślę nad zainwestowaniem w swoje hobby:)

      Usuń
  27. Drozdżówki zapewne są pyszne, ale talerz mnie zachwycił!
    chcę taki!

    OdpowiedzUsuń
  28. Drożdżówki prezentują się idealnie:)

    OdpowiedzUsuń
  29. o matko, ale wyglądają pysznie :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale pięknie się prezentują!!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. Kochamy domowe drożdżówki, nic nie może się im równać :) Twoje wyglądają przepysznie :)
    Zapraszamy do udziału w urodzinowym konkursie :) (http://basjulowepasje.blogspot.com/2014/07/konkurs-urodzinowy.html)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bardzo lubię domowe drożdżowe wypieki:)

      Usuń
  32. Bułeczki wyglądają bombowo i mega apetycznie! :)
    Przepis dodaję do akcji
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie mam chyba większej ciastkowej miłości niż ciacha z jagodami <3
    xoxo
    http://pandamone.blogspot.com/2014/07/kissnchange.html

    OdpowiedzUsuń
  34. świetny przepis! z chęcią wypróbuję :)) pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  35. nie mogę oderwać od nich oczu :> piękności :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Jeśli chodzi o zdjęcia to musisz pomyśleć o zakupie lamp studyjnych. A drożdżówki kuszą i pięknie wyrosły :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Oj zjadłabym, zjadła! Twoje tak apetycznie wyglądają, i co mnie pokusiło odwiedzać Cię na noc? Jestem głodna :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Mmmm... już czuję ten drożdżowo - borówkowy zapach.

    OdpowiedzUsuń
  39. tez bardzo lubię ten zapach:)

    OdpowiedzUsuń
  40. Co do światła, w pewnym sensie rozumiem - mieszkam w Irlandii i do tego w apartamencie, więc satysfakcjonującej ilości okien z pięknym światłem jednak brak :) Co do bułeczek to pychotka po całości :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Pyszności. Uwielbiam borówki. Poproszę jedną do kawki :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. teraz mamy sezon na borówki i dobrze bo uwielbiam z całego serca! po arbuzie to moje ulubione owoce :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Zjadłabym teraz choć jedną taką :)

    OdpowiedzUsuń
  44. piekne i z borowkami az slinia cieknie:) ale bym teraz taka...:)

    OdpowiedzUsuń