Zapowiedziałam się u mojej przyjaciółki na kawę i jak to mam
w zwyczaju wódki nie zakąszam a kawę bez ciasta nie wypije. Równowaga w przyrodzie
musi być, gorzka kawa w filiżance, słodkości na talerzyku. W poszukiwaniu
przepisu tym razem zainteresowała mnie nazwa: „Ule Karoliny” i wzbudziła moją
ciekawość; jakie ule w cieście i jaka Karolina jest ich właścicielem? Po
dokładniejszym przeanalizowaniu wypieku odnalazłam w nich ule właścicielki niestety nie. Tajemnicze ule okazały się kulkami ciasta w które zawinięte były
bakalie. Brzmiało dosyć dziwnie ale mając doświadczenia z ustami Adama wiedziałam, że wszelkie
wybrzuszenia na cieście uatrakcyjniając je na talerzu. Podjęłam się więc misji
pszczelarskiej (podobno pszczół nam ubywa więc moja akcja rozmnażania uli
wydaje się być dobrym pomysłem) Wyrobienie ciasta kruchego nie zajmuje dużo
czasu, tym bardziej ulepienie kuleczek- uli. Polecam użycie kandyzowanej skórki z pomarańczy i orzechów pistacjowych lub nerkowca, w
ciekawy sposób zmieniają nasze doznania smakowe. Na cieście nie może zabraknąć
masy więc i tym razem znęcamy się nam margaryna lub masłem. Ja dodałam do masy
olejek pomarańczowy, sprawił, ze ciasto nabrało bardzo przyjemnego aromatu.
Myślę, ze każdy inny olejek jaki posiadacie może być tak samo zdatny. Wszystko
to pokryłam polewą, a tu niespodzianka bo polewa pochodzi z przepisu Usta Adama. W ten sposób Adam spotkał Karolinę i uprzyjemnił mi
plotkowanie w babskim towarzystwie.
Składniki:
50 dag mąki pszennej
10 dag cukru pudru
10 dag miodu
jajko
1 łyżeczka sody oczyszczonej
powidła śliwkowe
3 łyżki śmietany kwaśnej
Nadzienie do kulek:
1/2 szklanki orzechów
1/2 szklanki skórki z pomarańczy
2 łyżki miodu
masa:
1/2 l mleka
2 łyżki mąki ziemniaczanej
2 łyżki mąki pszennej
25 dag margaryny
Okrągłe biszkopty
Wykonanie.
Składniki na ciasto łączymy ze sobą i ugniatamy na jednolitą kulę. Wykładamy połową ciasta brytfannę. Składniki na ule podgrzewamy na ogniu z miodem tak aby wszystkie się zlepiły ze sobą. Z pozostałego ciasta lepimy kulki z nadzieniem. Trzeba mocno posklejać brzegi żeby nadzienie nie wypłynęło podczas pieczenia. Ciasto smarujemy powidłami i na wierzch układamy uformowane kulki w niewielkiej odległości do siebie. Zawsze pamiętaj, że ciasto zwiększa objętość podczas pieczenia. Pieczemy 35 minut w 180 stopniach
Mleko zagotowujemy z cukrem i dodajemy do niego mąki tak aby powstał gęsty budyń. Gdy ostygnie ucieramy margarynę w mikserze i dodajemy przestudzony budyń. Gotową masę układamy na cieście. Wierzch dekorujemy biszkoptami i polewamy roztopioną czekoladą lub polewą z przepisu Usta Adama. Smacznego!
Gratuluje blogu-ciasta super.Polecam go rodzinie:)Serdecznie pozdrawiam i zycze udanych wakacji:)
OdpowiedzUsuń