piątek, 7 lutego 2014

Czekoladowy wieniec drożdżowy podejście drugie.

Teraz wyjdzie, że jestem strasznie monotonna ale nie mogłam się powstrzymać. Pierwszy wieniec w przeciągu jednego wieczora wniknął jak kamfora więc musicie mnie zrozumieć, no musiałam zrobić następny. Zresztą zróbcie go sami w domu to przekonacie się jak bardzo są smaczne. Bardzo lubię ciasta drożdżowe, drożdżówki własnego wyrobu itp. nie ma pyszniejszego ciasta według mnie, no może sernik mógłby powalczyć o pierwsze miejsce. Uwielbiam zapas drożdżowego gdy roznosi się po domu, nic tylko kubek mleka w garść i zajadać się pysznym świeżym ciastem. Pamiętam, że babcia mnie strasznie ganiała żebym nie jadała ciepłego ciasta bo będzie mnie bolał brzuch. Dziś mam 28 lat i zawsze podjadam ciepłe ciasta prosto z pieca, za  bardzo mnie ciekawi jak mi wyszły i za mało mam silnej woli żeby powstrzymać się przed zjedzeniem tak pięknie pachnącego ciasta. Powinnam napisać tutaj ostrzeżenie przed tym przepisem, że wciąga w nałóg ale nie będę was ostrzegać, jest zbyt smaczne żeby sobie go odmówić. 



Składniki:
50 g drożdży
2 szklanki mleka
600 g mąki
3 jajka
2 łyżki oleju
1/2 szklanki cukru
szczypta soli
2 łyżki  kakao



Wykonanie:
drożdże rozpuszczamy w letnim leku i wylewamy je do misy. Dodajemy cukier , żółtka, olej i sól. Wszystko razem mieszamy. Na koniec wsypujemy mąkę i wyrabiamy ciasto aż do momentu aż będzie na tyle sprężyste by odchodzić od ścian naczynia. Zostawiamy je do wyrośnięcia na dwie godziny.
Po tym czasie wykładamy ciasto na stolnice rozwałkowujemy na prostokąt  (wielkość zależy od tego jak bardzo dobrze było wyrośnięte ciasto)  i posypujemy go przesianym przez sitko kakaem. prostokąt zwijamy zaczynając od dłuższego boku. Gotową roladę przecinamy w wzdłuż. Dwa pasy przeplatamy ze sobą tworząc wieniec taki jak na zdjęciu. Ciasto smarujemy białkiem i wkładamy na brytfankę. Pieczemy 45 minut w 180 stopniach. Smacznego  







61 komentarzy:

  1. Ja też zawsze podskubuję. Palce poparzone, ale jakie pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały wianuszek, też nie mogłabym mu się oprzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, to ciasto do "podskubywania":)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeden ładniejszy od drugiego. Ciekawe który Ci bardziej smakował

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardziej ten czekoladowy , nie wiem czemu ale bardziej mi przypadł do gustu :)

      Usuń
  5. Przepiękny. Też zabieram się za zrobieni drożdżowego wianuszka, ale z samym cynamonem. Twoja instrukcja zwijania na pewno będzie pomocna ;-)

    Może weźmiesz udział w moim blogowym konkursie? Wszystko o tutaj: http://limonkowy.blogspot.com/2014/01/gotuj-z-limonkowym-konkurs.html
    Będzie mi bardzo miło :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło, ze komuś pomogłam:D

      Usuń
  6. Przepyszny! Zupełnie się nie dziwie, że szybko znika ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale to musiał być pyszny wieniec. Z czekoladą palce lizać :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. cudne!!! i musi być pyszne!!

    OdpowiedzUsuń
  9. najlepsza rekomendacja to to, że już drugi raz na blogu! mniam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie wyglądają oba i pewnie równie pysznie smakują:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnie wygląda, a z czekoladą musi cudownie smakować :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też jestem ogromną wielbicielką drożdżowego :) Piekę często. Wieniec też robiłam, ale w wersji cynamonowej. Twoja kusi.... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam właśnie zrobić z cynamonem ale akurat mi się skończył:)

      Usuń
  13. Ale śliczny ten wieniec upiekłaś. Nie szkodzi, że często pieczesz drożdżowe ciasta. Przynajmniej nasze oczy się nacieszą takim apetycznym widokiem. Ja też uwielbiam ciepłe ciasto drożdżowe. Jego zapach uzależnia i jak wszyscy wiedzą nie można się pozbyć tego "nałogu" Pozdrawiam, Krys

    OdpowiedzUsuń
  14. Wieniec idealny, jak dla mnie to szklanka mleka i najlepsze możliwe śniadanie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ smacznie wygląda, daj kawałek :D

    OdpowiedzUsuń
  16. No ja tam się nie dziwię - ciasto drożdżowe uwielbiam chyba równie mocno ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Smakowicie wygląda :) Ta czekolada kusi, oj kusi :))

    OdpowiedzUsuń
  18. hehe za mną też chodził tekst o niepodjadaniu gorącego ciasta - jakoś nigdy brzuch nie bolał ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo apetycznie wygląda musiał być pyszny

    OdpowiedzUsuń
  20. Kocham wszelakie ciasta drożdżowe, ale rzadko je robię ze względu na czasochłonność. Wieniec wygląda pysznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety ciasto drożdżowe musi mieć czas żeby wyrosnąć:) Dziękuję:)

      Usuń
  21. o kurcze, zjadłabym taką pyszność na niedzielny podwieczorek! mam słabość do drożdżowych wypieków :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Super połączenie :) prawdziwa pycha :)

    OdpowiedzUsuń
  23. mniam, robiłam taki cynamonowy i był pyszny - aż strach się bać, jaki jest czekoladowy!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie mam w planach następnym zrobić z cynamonem:)

      Usuń
  24. Zapisuję i muszę szybko go upiec! Bardzo szybko... :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj zjadłabym cały pewnie sama , więc nie dziwie się że musiałaś upiec drugi :D

    OdpowiedzUsuń
  26. Lubię piec takie warkoczo-wieńce. Ostatnio piekłam pyszny truskawkowy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. musiał być smaczny:) ja poczekam na truskawkowe jak będzie sezon na takie owoce w tedy ze świeżymi truskawkami drożdżowe smakuje obłędnie:)

      Usuń
  27. Nie wiedziałam Justynko, że Ty też prowadzisz bloga kulinarnego. No po prostu jestem gapa do kwadratu. Jak znajdę chwilę czasu to muszę tu u Ciebie pobiegać.
    Drożdżowce uwielbiam, kocham pracę z tym ciastem- jest takie przyjazne do rąk.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak prowadzę już od dłuższego czasu jak widać:) A zapraszam , zaglądaj mam nadzieje, że Ci się podoba:) Też bardzo lubię drożdżowe:)

      Usuń
  28. Ależ smakowity ten wieniec, z chęcią porwałabym kawałeczek :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie diwię się,że takie pyszności szybko u Ciebie znikają.Super.

    OdpowiedzUsuń
  30. drożdżowe ciasta są najlepsze :))

    OdpowiedzUsuń
  31. jak dla mnie bomba :) kawka, wieniec drożdżowy i więcej nic do szczęścia nie potrzeba :) ah jak to ludziom niewiele do szczęścia potrzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  32. W końcu i ja się skuszę! Wygląda super!

    OdpowiedzUsuń
  33. Mniaaammm...:) Pysznie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  34. niezłe plecienie :) ja tak nie potrafię, a chciałabym! Lubie takie drożdżowe wianuszki. Na pewno bym skubała, aż by zabrakło :)
    pozdrawiam Justynko :)

    OdpowiedzUsuń